Vader - The Ultimate Incantation Dodano: 2011-11-01 08:57
Bardzo dobra recenzja; widzę, że budujesz nostalgiczny świat i z tej nostalgii oceniasz muzykę. Ciekawy i przede wszystkim sympatyczny pomysł, bo trafiający w sedno muzyki: uczuć, emocji.
Inna rzecz: mnie się to czyta świetnie bo jetem z tego pokolenia (muzyczny lat 90-tych), a jak się to czyta młodszym? To jest pytanie.
Dla mnie ta płyta to, ekhm, absolut. Można wytykać jej braki, potknięcia, ale jej siła wykracza poza muzykę. Bez przesady zawładnęła umysłami na długie miesiące. Więc jeśli Vade to ten z "Ultimate...". Dzięki za moc wspomnień.
Dodano: 2011-11-01 09:54
Zaiste, bardzo sentymentalna i uduchowiona recenzja, chwyta za moszne wychowanych w tamtym czasach, kiedy rok 93 był jeszcze zdominowany przez death metal a inne gatunku metalu albo nie dorastaly mu do pięt, albo jeszcze nie istniały
Nie podważalnym jest tez fakt że Ultimate jest czymś więcej niz zwykłym debiutem muzycznym w naszym kraju, przetrał szlak i otworzył droge wielu polskim kapelom grajacym brutalną muzyke w tym kraju :-)
Dzisiaj Vader ma juz znacznie mniejsze znaczenie niż kiedyś, sama muzyka nie jest taka świerza no i taki pedał jak Darski swoim parciem na szkło zdecydowanie wyprzedził koniunkture na siebie hehe, tylko że to nie temat o muzyce :-) W każdym bądz razie taki "Svantevit" w porównaniu do debiutu Vader jest tylko żałosnym pierdnięciem o bardzo niskiej sile oddziaływania z perspektywy czasu, a "Ultimate Incantation" jest nie podważalnym majstesztykiem, który będzie pamietamy, słuchanyi uwielbiany dopóty, dopóki ludzie beda słuchać takiej muzyki. :-)
Dodano: 2011-11-01 12:12
Fanem Vader nie byłem i nie jestem, a ich muzyka nigdy mnie nie oczarowała. Ale recka zajebista, chyba najlepsza z Twoich dotychczasowych.
.
Dodano: 2011-11-01 12:26 Zmieniono: 2011-11-01 12:27
takze dzieki miło było cofnac sie te 18lat wstecz.Płyta genialna z prawdziwym jebnieciem.Kaseta ma juz 18lat wyjechana strasznie,tyle radosci antiDotum na pierdolnięty czasami swiat I ludzi podobnie jak Sothis jeszcze z Baron Hymnn to the Ancient Ones,tytułowy,the wrath..a bohaterka artykułu petarda bez wyjatkow
RIP DOCENT!!!
Kropla drąży skałę
Dodano: 2011-11-01 16:42
Krótko, bo mnie ślubna woła- płyta cudowna, niesamowita podróż sentymentalna. A recenzja? Dla mnie podróż w przeszłość. Dziękuję za te cudowne słowa. Magia!
Krótki opis, nie mający powiązania z Właścicielem profilu;)